Strona główna » ARTYKUŁY » “Ochrona życia i rodziny” w wykonaniu PiSu

“Ochrona życia i rodziny” w wykonaniu PiSu

Wszyscy znamy PiS ze swojej polityki prorodzinnej i pro- life’owej, jednak jak jest naprawdę? Program 500+ miał przynieść wzrost demograficzny. Zakaz aborcji w przypadku wad płodu miał na celu ochronę każdego życia. PiS twierdzi, że zlepek komórek, albo płód, który nie ma jakiejkolwiek świadomości tego co się dzieje wokół niego i jest zależny od swojej matki, to człowiek, którego  w każdym przypadku należy chronić. 

500+, jako odpowiedź na niż demograficzny w Polsce.

Faktycznie 500 zł co miesiąc na dziecko przyniosło wzrost- przez pierwsze 2 lata. W 3 roku rozdawnictwa trend urodzeń się załamał i spadł aż o 3,5 procent, a tendencja do spadku urodzeń nie mija. Świadczenia te, stały się kiełbasą wyborczą. Prezes Kaczyński dał Polakom 500 zł, ale my mamy pytanie: skąd? Kaczyński nie wyjął tych pieniędzy ze swojej kieszeni, tylko od zwykłych obywateli, którzy płacą podatki (np. VAT w każdym produkcie, który kupujemy). Dodatkowo za rządu PiS wprowadzono aż 36 nowych takich opłat – za czyich rządów byliśmy w takim stopniu opodatkowani? Innym aspektem jest inflacja, którą spowodował wspomniany program. Ówczesne 500 zł, tuż po jego wprowadzeniu, jest warte dzisiejsze nieco ponad 400 zł, idąc tym tempem to w przyszłości 500 zł będzie warte 100 zł z 2015 r. 

“Ochrona życia”, czyli zakaz aborcji w przypadku wad płodu.

Pomińmy aspekt dlaczego PiS narzuca swoją wolę innym i porusza tak delikatny temat jakim jest aborcja. Sam Lech Kaczyński skomentował kompromis aborcyjny słowami: “Bardzo sobie cenię koalicję (PiS-Samoobrona-LPR – przyp. Demagog), która jest w stanie zmienić Polskę, natomiast jeżeli chodzi o sprawy związane z aborcją, to uważam, że osiągnięty 15 czy 14 lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam – nie wolno naruszać.” A co zrobił PiS? przerwał owy kompromis i zmusił kobiety do wyjścia na ulicę i walczenia o swoje prawa. Idąc uargumentowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej w sprawie aborcji, powinno się jej zakazać w ogóle, bo w końcu płód z gwałtu, z ciężkimi wadami czy taki, który zagraża życiu matki, to ten sam człowiek, który ma takie samo prawo do życia. Zatem czemu tego nie zrobiono?

“Karta Rodziny”- jak szczuć na osoby LGBT.

W owej karcie znajdziemy zapisy: “obrona instytucji małżeństwa” i “ochrona dzieci przed ideologią LGBT”. W tym pierwszym zapisano, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny oraz “brak zgody na adopcję przez pary homoseksualne”. Co mają powiedzieć dzieci, które są innej orientacji niż tej “właściwej” wedle PiSu? Kiedy nawet Prezydent RP mówi im, że są nienormalni i należy się z tym chować? W karcie są również zapisy takie jak: “zakaz propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych”, “prawo rodziców do decydowania, w jakim duchu będą kształcić swoje dzieci” czy “decydujący wpływ rodziców na formę i treść zajęć dodatkowych”. Podano również, że “to przede wszystkim rodzice są odpowiedzialni za edukację seksualną”. Ostatnim z zapisów, który ma rzekomo “chronić przed ideologią LGBT” to “ułatwienia dla rodziców, którzy chcą prowadzić edukację domową”. Czym jest zbrodnicza ideologia LGBT, która rozbija polskie rodziny (każda inna jest gorsza, wszystko co polskie to najlepsze)? I dlaczego PiS tak się boi edukacji seksualnej?

Samobójstwa osób LGBT- czyli doskonały powód do żartu.

Podczas przemówienia posłanki Lewicy –  Agnieszki Dziemianowicz- Bąk, która mówiła o samobójstwach dzieci LGBT posłowie PiSu zaczęli klaskać oraz śmiać się. Czy samobójstwo to świetny kawał? Jest to zachowanie skandaliczne i żenujące. Czyli życie chronimy od poczęcie do narodzin, chyba że jest LGBT, to można od razu zabić, a to co się później stanie z “normalnym” dzieckiem nie jest ważne.

Powoływanie dyrektorów przez kuratorów- czyli jak wychować sobie wyborców.

Kolejnym przykładem realizacji przerażającej ideologii PiSu jest projekt ustawy Przemysława Czarnka. Minister chce, aby państwowi urzędnicy decydowali o powoływaniu i zwalnianiu dyrektorów szkół, aby móc decydować o np. edukacji seksualnej w szkole. Ponadto, żeby wprowadzić zajęcia dodatkowe w szkole będzie potrzebna zgoda kuratora, który jest bezpośrednio podporządkowany Czarnkowi, a wszyscy wiemy jakie ma on poglądy: dzieci nie powinny uczyć się co to konstytucja, a Jan Paweł II to doskonały przykład z ekonomii. (śmiech)

Pomoc dla rodzin- szansa na wzrost urodzeń.

Porównajmy ze sobą programy PiSu i PO. Na leczenie niepłodności metodą in vitro (2013-2016) przeznaczono 244 mln. zł. i spowodował on 22 200 narodzin dzieci, więc na jedno dziecko wychodzi 10 990,00 zł.. Program PiSu- kompleksowa ochrona zdrowia prokreacyjnego (2016-2019) kosztował 46 mln. zł., spowodował 294 narodzin dzieci, a w przeliczeniu na 1 dziecko wychodzi 156 462,59 zł. Czemu zrezygnowano z programu, który faktycznie pomagał we wzroście demograficznym?

Przytoczone wyżej przykłady pokazują, że PiS nie obchodzi ani rodzina, ani życie, tylko władza i wprowadzenie państwa kościelnego w Polsce. Przypomnimy tylko, że w teorii mamy rozłam kościoła od państwa, które powinno być świeckie.

Może zastanówmy się, czy straszenie społeczeństwa aborcją, społecznością LGBT, edukacją seksualną, przynosi jakiekolwiek dobre skutki, poza (wg partii rządzącej) wzrostem ich elektoratu?

+10
Tagi:

1 myśl na ““Ochrona życia i rodziny” w wykonaniu PiSu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *